Bydgoszcz – miasto wspomnień

No tak. Po raz kolejny trafiłam do Bydgoszczy. Jak zwykle nie był to przypadek, ale nieodparta chęć zobaczenia tego miasta, przypomnienia sobie jego klimatu. Może nie jest to najpiękniejsze miasto na świecie czy w Polsce, jednak ma w sobie coś, co zawsze mnie przyciąga. Może moje wspomnienia, a może po prostu samo miasto? Tworzony przez lata obraz należy czasem skonfrontować z rzeczywistością. P1000774

Nie jest to miasto, które znam bardzo dobrze. Tak, bywałam w nim i bywać będę, to jest pewne. A skoro już tu jestem i mam trochę czasu, to dlaczego nie zgubić się w tych wszystkich ulicach? Bardziej od nazw ulic, kojarzę to, w jaki gdzieś dojść z danego punktu. Nie zastanawiając się zbytnio dokąd idę, ruszyłam przed siebie.

Pierwsze zdziwienie – park obok Filharmonii i Teatru jest w totalnym remoncie. Dziwi mnie to, bo całkiem niedawno poprawiano tam ścieżki i zmodernizowano plac zabaw. Jak będzie teraz wyglądał? Nie mam pojęcia. Wiem, że to tu biegałam i rozbijałam kolana bawiąc się w sierpniowe dni z innymi dziećmi. Może ten remont był potrzebny, ale zawiodłam się, nie mogąc do niego wejść. Idę dalej i fontanna, w której lata temu chlapały się masy dzieciaków jest wyremontowana, a z każdej strony obstawiona znamiennymi zakazami ” Zakaz wchodzenia do fontanny”. Cóż.P1000771Gdańska, pełno ludzi, samochodów i tramwajów – wciąż tych starych i wysokich, co jest uciążliwe dla starszych osób. Właściwie to starsze osoby jakoś najbardziej rzucały mi się w oczy podczas tego spaceru. (Jest ich więcej czy może młodych ubyło?) Ta główna, prowadząca do Starego Miasta, ulica jest zadbana, zresztą jak zawsze. Chyba niewiele się w niej zmienia, jedynie sklepy i szyldy. Jednak wystarczy odbić, w którąś z bocznych uliczek i oczom ukazuje się zupełny chaos – obdarte kamienice, krzywe chodniki, śmieci i wiele innych.

Ale budki z kwiatami dalej stoją na swoim miejscu przy  Placu Wolności.

P1000786Tuż obok zaczyna się kolejny park i przechodniów wita kolejna fontanna. Kiedyś przyozdobiona była kamiennymi rybkami, które potrafiły stawać się morskimi rumakami. Teraz jest to artystyczne dzieło przedstawiające ludzi i zwierzęta, chyba w walce. No, ale staw, który znajdował się zaraz obok, dalej wygląda tak samo z budką na środku dla kaczek, tylko kaczek brak.

P1000790Gdańska nieustępliwie prowadziła moje kroki ku Brdzie i Staremu Miastu. Linoskoczek nadal pilnuje mostu. Niewzruszony mrozem, wiatrem, deszczem czy śniegiem. Rynek, w swym ogromie pusty, pomnik (nie należący do najpiękniejszych) dość charakterystyczny i stado gołębi. Może wśród nich były też takie, które jadły mi z ręki lata temu?

P1000816Wyspa Młyńska – za każdym razem wdaje mi się bardziej zadbana. Kiedy byłam na niej pierwszy raz, to była niemal opuszczona, zarośnięta, bardziej zaciszna, no i pełna meneli i młodych gniewnych. Ehh, gdzie te czasy. Dziś, przystosowana dla wszystkich – ławeczki, mostki, muzeum, schody nad samą rzeką. Wyspa zyskała też dodatkowe połączenie z lądem, które chyba na wrocławską modę zostało już przyozdobione setkami kłódek.

P1000828P1000857

Jak wygląda ogółem Bydgoszcz? Z mojego punktu widzenia to miasto pełne kontrastu – od zadbanych ulic i uliczek, parków, po takie, gdzie strach wejść nawet w środku dnia. Obdrapane kamienice z szeroko otwartymi, zniszczonymi drzwiami, za którymi widać totalnie zaniedbane podwórka. Ludzie spotykani na ulicy są raczej pogrążeni w swoich myślach, a na twarzach trudno znaleźć jakikolwiek uśmiech. Może to wynika z ich trudnej sytuacji albo po prostu nie widzą żadnych powodów do radości. No, ale w takiej Bośni ludzie wydawali się radośniejsi, a niekoniecznie mieli więcej.

P1000853A ja i tak uwielbiam to miasto. Za jego brzydotę, nierówne chodniki. Za piękne parki i klimatyczne Stare Miasto. Za wspomnienia, za całą radość dziecięcych wspomnień. Bo jest takie, jakie jest. Nie udaje metropolii, nie stara się na siłę przegonić innych polskich miast. Ot, Bydgoszcz.

P1000784

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Bydgoszcz – miasto wspomnień

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s