Dom Makbeta

Niedaleko Perth znajduje się las o wdzięcznej nazwie Birnam. O tym samym lesie pisał w swoim dziele nie kto inny jak sam Szekspir. Stąd też pojawił się u nas pomysł, by dowiedzieć się więcej o historii króla Makbeta, który rzeczywiście był królem Szkocji. A jak nim został? Zabił mordercę swojego ojca, (prawowitego) króla Duncana i przejął władzę nad królestwem. Makbet bywał w wielu miejscach w kraju, jak to król w swoim królestwie (raz nawet pojechał aż do Rzymu). Stoczył wiele bitew ze swoimi wrogami, nie wszystkie wygrał. Musiał uciekać. Aż w końcu został pokonany przez syna poprzedniego króla. Historia zatoczyła koło.

Ciągle to jutro, jutro i znów jutro
Wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia,
Aż do ostatniej głoski czasokresu;
A wszystkie wczora to były pochodnie,
Które głupocie naszej przyświecały
W drodze do śmierci

„Makbet” akt V, scena V

Jako że zima w Szkocji (jak na razie) jest dość łagodna wyruszyliśmy zobaczyć miejsce, po którym przechadzał się król Makbet. Tak trafiliśmy do Kinrossie i pieszo szliśmy do Kirkton of Collace. Jak wyglądały te wioski? Chociaż ciężko było nazwać te kilka domów wioskami.. Osada? Świeciło słońce, droga była przyjemna, wokół jakieś farmy, domy, nawet znalazła się szkoła i kościół.

P1000626

Można powiedzieć, że taka swojska, szkocka sielanka. A zaraz obok, na jednym ze wzgórz miał swój zamek legendarny król Szkocji. Zamek stał w miejscu, w którym osiedlali się jeszcze Piktowie. Nie ma co, popularna miejscówka. No, ale żeby dowiedzieć się dlaczego, musieliśmy wspiąć się na szczyt. W drogę!

P1000642

Nie było to bardzo wymagające wzgórze. Wszędzie znajdowaliśmy ślady owiec. Nie ma to jak lawirowanie pomiędzy kującymi krzewami a owczymi kupami. Im wychodziliśmy wyżej, tym wiało coraz mocniej, na niebie w oddali pojawiały się coraz ciemniejsze chmury. No i w końcu, weszliśmy.

P1000655

Po zamku nie zostało nic więcej jak tylko zarys murów. Z wzgórza zamkowego, mimo, że nie wysokiego, rozpościerał się piękny widok na Szkocję. Tak stałam i patrzyłam przed siebie jak mógł to robić w zadumie sam Makbet. Może nawet stał gdzieś tu obok? I dziwił się jak bardzo zmieniła się jego kraina. Sam szczyt wydawał się rozkopany, jak się okazało odbywały się tam wielokrotnie wykopaliska (w których szukano nie tylko pozostałości po królu, ale także po poprzednich mieszkańcach tej okolicy). Ważna jest jedna rzecz – w XIX wieku wielcy i romantyczni panowie brytyjscy rozkopali jako pierwsi to miejsce, unosząc z sobą wszystko co mogło mieć znaczenie. Wszakże romantyzm nakazywał im niejako chełpienie się takimi przedmiotami (nie ma przecież nic bardziej romantycznego jak kawałek dzbanka z zamku szekspirowskiego Makbeta!).

P1000676

P1000716

Ducha Makbeta i lady Makbet może do tej pory błąkają się po tych zapomnianych i porosłych trawą i mchem murach. Może wciąż wypatrują nadjeżdżającego wroga, wciąż obawiają się spojrzeć w stronę lasu Birnam? A ja, stałam tam wraz z nimi, coraz silniejszy wiatr targał mi włosy i jakby ostrzegał, że już pora iść, że niedługo będzie bitwa. Jedna z tych ostatnich. I tak, gnani przez podmuchy ruszyliśmy w dół, popędzani kroplami deszczu.

P1000696

P1000650

Czekając na autobus, pierwszy raz ujrzałam dom kryty strzechą. Oczywiście widziałam takie, ale raczej w skansenach, a w tym, pięknym i odnowionym, na pewno ktoś mieszkał. Może strzecha jest taka super eko?

P1000729

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s