St Andrews

Miasteczko słynące z uczelni, w sumie jednej z najlepszych na wyspach. Znajdujące się nad morzem. Czy trzeba nam było innej zachęty? Wystarczył nam jeden wolny dzień, padło na 9 stycznia 2014 roku. W Szkocji byliśmy już trzy miesiące, więc trzeba było zacząć poznawać okolicę bliższą i dalszą.

Kopia DSC03924

Z Perth do St Andrews postanowiliśmy jechać miejskimi autobusami. Może nie były zawrotnie szybkie, ale przyjemność oglądania świata z górnego pokładu brytyjskich autobusów jest nie do zastąpienia. Pierwszy przystanek Dundee i przesiadka. Pogoda ciesząca oko – bezchmurne niebo. Jedziemy, jedziemy, aż Michał mówi, że o tu zaraz powinna być gdzieś baza wojskowa. No i jakby dla uwiarygodnienia na niebie pojawiły się wojskowe samoloty. Pierwszy raz chyba widziałam takie coś latające nad nami z taką częstotliwością. Cóż. Szkocja.

Kopia DSC03928

St Andrews to małe miasteczko, studenckie. Idealne na spacer i miłe popołudnie. Kierowaliśmy się na zamek, a przy okazji znaleźliśmy uniwersytet. W takim miejscu naprawdę można się uczyć. Stare i wysokie budynki. Podcienie, w których oczami wyobraźni widzisz studentów sprzed lat. Stoisz i patrzysz, a mijają Cię zamyśleni studenci taszczący ciężkie książki. A przy końcu stoi starszy i brodaty mężczyzna, zapewne jakiś profesor. Miejsce ma klimat, a spędziliśmy tam zaledwie kilkanaście minut. Wszak dzień był krótki. Dalej w stronę morza.

Kopia DSC03942

Pojawił się zamek, w zasadzie to, co z niego zostało. No i tu pojawiło się nasze szczęście – jeśli gdzieś jest coś na co można wejść, to zapewne będzie w remoncie obstawione rusztowaniami. Tak było i tym razem. Wejście do całego kompleksu ruin znajdowało się przez sklepik-kasy. Wejście kosztowało 5.50, a bilet łączony również do katedry niecałe 2 funty więcej. Nie kupiliśmy żadnego z tych biletów, a to za sprawą pani kasjerki. Przedstawiła nam dużo ciekawszą opcję, a mianowicie zakupienie karty Historic Scotland (karta dawała nam darmowe wejścia przez następny rok do wielu miejsc w całej Szkocji, jak i zniżek – np. do zamku w Edynburgu czy w Stirling). Znajduje się tu coś jak mini muzeum z figurami woskowymi. Sprawiają niesamowite wrażenie, ich twarze są pełne ekspresji, każda wygląda inaczej.

DSC03958

Zamek St. Andrews nie jest okazały ani wspaniały. Kiedyś pewnie był. Znajdował się nad klifem, z którego rozciągają się piękne widoki na morze. Sama historia tego miejsca jest niesamowita, a przekopywane tunele pod zamkiem to taka wisienka na torcie. Oczywiście znaleźliśmy wejście do wspomnianego tunelu. Chwilami było bardzo ciasno, a było trzeba zejść po drabince, by znaleźć się w szerokim korytarzu. Niesamowite!

Kopia DSC03992

Żeby wyjść z tunelu, trzeba pokonać tą samą drogą i ponownie pojawiał się problem – a co jeśli utknę? Nam się nie udało zamknąć przejścia, więc i inni mogli cieszyć się eksploatacją tego miejsca. Po godzinie szwendania się tu i na zad, postanowiliśmy zobaczyć słynną katedrę, a raczej jej ruiny.

Kopia DSC03981

Droga wiodąca nad klifem, szum morza i bezchmurne niebo tylko nas utwierdzały, że to miejsce jest piękne. Ruiny katedry są ogromne. Ciężko je objąć wzrokiem kiedy stoi się pod nimi. Zadzierasz głowę w górę i patrzysz i dziwisz się w jaki sposób kiedyś ludzie budowali tak wysoko.

Kopia DSC03984

Groby wokół należą do bardzo starych, ciut nowszych, jak i z ostatnich dekad. Największą atrakcją tego miejsca jest wejście na wierzę. Oj tak! W kasie dostaje się żeton, dzięki któremu można tam wejść. I po kręconych schodkach do góry! Do nieba! Spędziliśmy u góry wiele czasu napawając się samym widokiem, w każdą stronę. Widać morze, odległe góry, miasto na dole.  Wiatr we włosach, słońce na twarzy i piękno miejsca.

Kopia DSC04009

Na szczycie wierzy spotkaliśmy ciekawą parę – Brytyjczyk i Argentynka, która poznała się na jakimś liniowcu wiele tysięcy kilometrów od tego miejsca. Teraz, już jako małżeństwo odwiedzali jego kraj.

Kopia DSC04015

Robiło się późno, wojskowe odrzutowce latały tam i z powrotem, a my poszliśmy jeszcze na plażę. Każda plaża ma swój urok, nawet w styczniu. Może nawet ta była przez to bardziej urokliwa?

Kopia DSC04025

Kopia DSC04055

DSC04052

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s