Co zobaczyć w Buenos Aires?

Buenos Aires to ogromne miasto, o odwiedzeniu którego marzy chyba każdy z nas. Spędziliśmy tutaj sporo czasu, nigdzie nie musieliśmy się spieszyć i zwiedzanie najważniejszych punktów wybieraliśmy losowo. Dodatkowo w większość miejsc wybieraliśmy się pieszo, przez co czasem pokonywaliśmy dystans 10 kilometrów po ulicach boskiego miasta widząc jego lepsze i gorsze miejsca. Poniżej czeka na Was krótka lista miejsc, które warto zobaczyć wraz z ilustracją.

p1180408

Centrum Buenos Aires

Obszar centrum miasta wydaje się duży, ale w zasadzie wszystko, co warto zobaczyć, znajduje się w odległości spaceru. I tak zaczynamy od Plaza de Mayo, przy którym możemy wraz z Argentyńczykami wypatrywać prezydenta w oknach jego pałacu, odpoczywać w cieniu przy fontannie lub wyciszyć się w katedrze. Później zostawmy to za plecami i idźmy przed siebie (dla leniwych można podjechać metrem) aż dojdziemy do Kongresu. Piękny budynek i przyjemny plac, na którym znów można z przyjemnością przycupnąć na jednej z wielu ławek. Nie ma co się zrażać osiedlem bezdomnych, to widok, do którego należy w jakiś sposób przywyknąć, nie tylko w Buenos Aires. Tym razem zawracamy i idąc lekko na skos lewą stroną. Tak, w końcu wyrasta przed nami Obelisk i to w sumie tyle, wokół jeżdżą samochody, panuje gwar i ruch. Ostatnim punktem, którym można nacieszyć oczy to Teatro Colon.

San Telmo

To jedna z tych dzielnic Buenos Aires, w których z radością polecam Wam się zgubić. Klimatyczne uliczki, stragany, soki wyciskane bezpośrednio przy nas i ten niedzielny targ. Nie trzeba nic kupować, by cieszyć się atmosferą tego miejsca. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie – starocie, grawerowane tykwy, rękodzieło i tyle rzeczy, których byście się nie spodziewali. Nie zdziwcie się czasem, jeśli sprzedawca z głową pokrytą dredami schowa się pod swoje stoisko, gdy zobaczy, że robisz zdjęcie (na samym schowaniu się nie poprzestał…). To jedno z moich ulubionych miejsc boskiego Buenos Aires.

Cmentarz na Recolecie

Cmentarz, który stał się symbolem tego miasta. Większość osób przyjeżdżających za punkt honoru obiera sobie przespacerowanie się tymi cmentarnymi uliczkami. Ja się nie dziwię! Stare kaplice, przeszklone drzwi i okienka, które pozwalają zajrzeć do grobów… Jednocześnie prawie dotykamy śmierci i się od niej oddalamy. Warto załapać się na grupę z przewodnikiem, który opowie nam historię niektórych krypt i ich właścicieli.

La Boca

Kto z Was nie słyszał o Boce? Jeśli tylko marzycie o Argentynie, to wiecie o czym mówię. W przeszłości ta dzielnica Buenos Aires nie należała do najbezpieczniejszych, dzisiaj też nie poleca się zbyt dokładnego zagłębiania się w jej czeluście. Główne uliczki i placyki pełne są kolorowych blach, figur znanych postaci, tanga i restauracji. Komercja miesza się tutaj z magią przeszłości.

La Boca - Buenos Aires

Avenida Santa Fe

Dlaczego wspominam o tej ulicy? Poza tym, że jest ogromna, to znajduje się przy niej niesamowita księgarnia. Dlaczego? Ponieważ ktoś z genialnym pomysłem wykorzystał do tego celu budynek po teatrze. Działy podzielone są na piętra, rozchodzą się po balkonach, z których można przyjrzeć się całej księgarni, a z widowni wypełnionej regałami można przejść na scenę, która została zaadaptowana jako kawiarnia. Raz popijając kawę można poczuć się jak gwiazda. Sklepienie, światła, balkony – spektakl z książkami w tle. W wielu miejscach poustawiane są także wygodne fotele, w których można się zapaść z wybraną książką w dłoni. Nie znaleźliśmy działu z dziełami w obcych językach, ale Trans-atlantyk po hiszpańsku rzuca się w oczy.

Księgarnia przy av. Santa Fe Księgarnia przy av. Santa Fe Księgarnia przy av. Santa Fe Gombrowicz ostatecznie do Argentyny dopłyną i na dobre się zadomowił. :)

Stare Palermo i mechaniczny kwiat

Swoim zwyczajem, w większości poznajemy miasta przemieszczając się pieszo. W ten sposób, w upale mijaliśmy budynek biblioteki wyglądający jak prom kosmiczny (a może to rzeczywiście prom kosmiczny?). Obok niego natrafić można na pomnik Jana Pawła II. Te dwie rzeczy okazały się znakiem, że docieramy do Mechanicznego kwiatu. Podobno zachowuje się dokładnie jak żywa roślina – obraca wraz ze słońcem, zamyka i otwiera płatki. Taki to mechaniczny kwiatek.

Stare Palermo to już zupełnie coś innego. Nie wyróżnia się specjalnie na tle innych części miasta. Dominuje tu niska zabudowa, przypominająca kolonialną. Do tego brukowane ulice i dużo zieleni. To miejsce jest po prostu przyjemne. Dodatkowo nie brakuje tu restauracji i barów, w których można odpocząć lub po prostu spędzić miło czas. W okolicy znajduje się też wiele sklepów i butików.

Puerto Madero i okręt

Puerto Madero to port, miłe miejsce na spacer w wolnej chwili. Znajduje się tutaj również coś, co warte jest uwagi, a nawet godziny z Waszego czasu. Stoi tu sobie okręt z 1897 roku, który został przerobiony na muzeum, do którego bilet kosztował zaledwie 5 peso. Myślę, że zagłębianie się w poszczególne miejsca na takim okręcie, to gratka nie tylko dla miłośników żeglugi czy dzieci. Wejść można w zasadzie do każdego pomieszczenia, a nawet do maszynowni (w której jest dość ciasno), gdzie do tej pory stoją stare silniki parowe. Okręt ma nadal maszty, ale chyba służyły głównie do ozdoby. Do tego panuje tu misz-masz broni, to coś nowszego, starszego, większego lub mniejszego. No i na koniec – na okręcie znajduje się wypchany pies. Tak, dobrze przeczytaliście. Psiak był pupilem załogi i po jego śmierci marynarze nie chcieli się z nim rozstać.

Aśka

Biblioteka Narodowa i pomnik Jana Pawła II Mechaniczny kwiat w Palermo Plaza Italia Synagoga Wolności Teatro Colon Escuela Presidente Roca Plaza Libertad Wieżowce Puerto Madero i fregata ARA Presidente Sarmiento Zabawy z bronią. :) Pokład fregaty

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Co zobaczyć w Buenos Aires?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s