Co zobaczyć na Malcie – nasze top 5

Malta to mała wysepka leżąca sobie spokojnie na Morzu Śródziemnym pomiędzy Sycylią, a Tunezją. Nie wierzycie, że jest malutka? Poszukajcie jej na mapie. Jej wielkość nie ma nic wspólnego z jej popularnością, jaką się cieszy od dłuższego czasu. W końcu kręcili tam Grę o Tron, tu znajdował się piękny łuk skalny Azure Window, który niestety już spoczywa na dnie morza. Bilety lotnicze cały czas nas kuszą, ale czy warto? To ocenicie sami, a może ten wpis i kolejne, trochę Wam pomogą w podjęciu decyzji.

Wybraliśmy się na Maltę na przełomie maja i czerwca tego roku i nie wiedzieliśmy czego się spodziewać albo tym bardziej oczekiwać. Oczywiście poszukaliśmy sobie konkretnych informacji, ale jechaliśmy z przekonaniem „zaskocz nas”. I tak też się stało. Po kilku dniach intensywnego zwiedzania, pływania, skakania i leżenia do góry brzuchami, zdecydowanie polecamy każdemu z Was odwiedzenie tej wyspy. Jeszcze nieprzekonani? Zapraszam dalej!

Nasze top 5 na Malcie

1. Mdina – tak, to miasto i jednocześnie twierdza. W dawnych czasach stolica Malty. Dzisiaj wydaje się opuszczonym i cichym miejscem, a wąskie uliczki i kamienna zabudowa pomagają nam przenieść się do przeszłości. Spróbujcie odnaleźć ukryte pomiędzy budynkami małe, kolorowe ogrody, naprawdę tam są chociaż mogłoby się wydawać, że przy tej ilości kamienia nie będzie to możliwe. W wielu miejscach wiszą tabliczki, by zachowywać się cicho. Dlaczego? Tutaj wciąż żyją ludzie, podobnie jak w Dubrowniku czy Kotorze. Na dziedzińcach znajdują się knajpki i restauracje, wejścia do muzeów i nic tylko dać się ponieść nogom i popatrzeć na całą Maltę z wysokich murów.

2. Isla i Birgu – dwa miasteczka, które znajdują się na dwóch maleńkich półwyspach na przeciw Valletty. Oba są do siebie podobne i różne jednocześnie. Każde z nich to osobny fort, który stawiał czoła najazdom Turków, a dziś to idealne miejsca na popołudniowy spacer, szczególnie kiedy chce się odpocząć od gwarnej Valletty. Kolorowe drzwi i framugi okien, ukryte przejścia lub schody prowadzące wprost do przystani – to i jeszcze więcej czeka na Was właśnie tutaj. Polecamy odwiedzić niewielką restaurację na Isli, pierwszą przy deptaku nad wodą, serwują świetne ryby. Do tego lazurowa woda, tradycyjne maltańskie łodzie i ogromne jachty oraz widok na twierdzę Birgu tworzą idealne połączenie.

3. Marsaxlokk i St. Peter’s Pool – tym razem proponujemy Wam i miasteczko i zabawę w wodzie, bo przecież nie samym zwiedzaniem człowiek żyje. W Marsaxlokk warto wybrać się na niedzielny targ, niby taki jak wszędzie, ale tutaj pierwszy raz zobaczyliśmy ogromną głowę ryby- miecz, w tym czasie to rybackie miasteczko odżywa i robi się gwarne. W nim również można zobaczyć tradycyjne maltańskie łodzie z okiem Ozyrysa, które ma przynosić szczęście rybakom. A czym jest St. Perer’s Pool? Cudownym i naturalnym basenem, który powstał w niewielkiej zatoce. Woda jest nieskazitelnie przejrzysta i głęboka. Można do niej zejść po wykutych schodkach albo po prostu wskoczyć, także z klifu (polecam gorąco!). Znaleźć można miejsce w cieniu, bo tych w słońcu nie brakuje. To kto wskakuje do wody?

4. Gozo – chyba tej drugiej wyspy Malty reklamować nie trzeba. Tutaj znajdowało się Azure Window, którego my już nie zobaczyliśmy, ale miejsce, w którym stało jest po prostu piękne z nim czy bez niego. Płynąc z Malty przybijamy do portu w Mggar, które jest typowym miasteczkiem portowym. Na tej małej wyspie wszystkie drogi prowadzą do Victorii i analogicznie z niej dojedziemy wszędzie, gdzie zechcemy – na piaszczystą plażę, do innych miasteczek czy nad Inland Sea. Samej stolicy Gozo warto poświęcić trochę czasu i odwiedzić choćby twierdzę i odkrywać wyryte w jej murach graffiti stworzone przez więźniów lub żołnierzy. Po nacieszeniu oczu widokami z góry, skręćcie w mniejsze uliczki, odnajdźcie mały rynek, pobłądźcie po wąskich uliczkach. Bo Gozo to nie tylko Azure Window na dnie morza Śródziemnego.

5. Blue Holl – to naturalny basen oddzielony od Morza Śródziemnego niewielką warstwą skał z tunelem łączącym oba zbiorniki gdzieś głęboko pod wodą, pływanie w nim sprawia, że przełamujemy bariery własnych obaw, a jeśli siedzimy na płyciźnie, to warto sprawdzić czy obok nie baraszkują małe kraby. Głębokość tego małego basenu o krystalicznej i lazurowej wodzie sięga do 60 metrów, przez co jest popularny wśród nurków, ale zwykła maska czy okulary też pozwalają na poznanie głębin, a jak ich się nie ma, to można obserwować swoje stopy i dziwne stwory pływające i tu i tam.

Kilka praktycznych informacji:

  • na Malcie używa się brytyjskich gniazdek
  • najlepszym transportem są miejsce autobusy, bilet na tydzień kosztuje 21 EUR i daje Wam nieograniczoną możliwość wsiadania, wysiadania i jeżdżenia, gdzie tylko chcecie – również na Gozo
  • warto zaopatrzyć się w mapkę połączeń autobusowych, pomaga to zaplanować trasę
  • najlepiej wsiadać na początkowych przystankach szczególnie jeśli chodzi o autobusy w bardzo turystyczne miejsca, kiedy autobus jest pełen, kierowca nie zatrzymuje się na przystankach chyba, że ktoś wysiada
  • jak na tak małą wyspę jest ona mocno zakorkowana
  • odwiedziliśmy Maltę na przełomie maja i czerwca i słońce już mocno grzało, zachęcamy do korzystania z kremów z filtrem
  • język maltański jest szalony, ale spokojnie dogadacie się po angielsku
  • największa ilość barów i restauracji jest przygotowana pod brytyjskiego turystę, a co za tym idzie króluje fish&chips (mi to pasuje nie wiem jak Wam)
  • podobno warto zjeść tutaj królika, serwują go przede wszystkim w turystycznych knajpkach, a co za tym idzie ceny też nie są najniższe
  • wszystkie formy pastizzi są smaczne, nam przypominają nasze przysmaki z Ameryki Południowej

Aśka

 

Reklamy

9 uwag do wpisu “Co zobaczyć na Malcie – nasze top 5

  1. OMG! W punkt, bo właśnie próbowałem znaleźć miejsce w którym mnie jeszcze nie było i ta Malta wygląda genialnie ❤ Dodatkowo widzę, że dużo tu miejsc w moim klimacie. Chyba już wkrótce wykorzystam Wasze porady ;)!

    Lubię to

  2. Spędziłam na Malcie kilka dni i „zaliczyłam” tylko 2 punkty. A szkoda, bo zdjęcia zachęcają chociażby do odwiedzenia 2 miasteczek lub wykąpania się w tym naturalnym basenie. Za to byłam w Blue Lagoon i też bardzo mi się podobało 🙂

    Lubię to

    • My pominęliśmy Blue Lagoon świadomie, nie było wystarczająco czasu, ale zdjęcia tego miejsca mówią same za siebie. Myślę, że kilka dni, tak jak i my tam spędziliśmy, to za mało żeby odkryć wszystkie zalety i uroki tego małego kraju.

      Lubię to

  3. Malta jakoś nigdy nie była mi po drodze, ale mówiąc szczerze juz od pewnego czasu coraz bardziej mnie interesuje. Zdjęciami już w ogóle mnie kupiliście 😉
    Miałam Was pytać o najlepszy środek transportu, ale nie zdążyłam, bo odpowiedź czekała na końcu wpisu. Tygodniowy bilet za 21 eurasów biorę w ciemno!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s