Pustynia Atacama – najsuchsze miejsce na świecie

Na świecie znajdziemy wiele niezwykłych, jedynych w swoim rodzaju miejsc. O ich atrakcyjności czasem decyduje przypadek albo bycie jednym z „naj” jak na przykład „najwyższy”, „najsuchszy”, „największy”, itd. Odwiedziliśmy wiele wietrznych miejsc jak Patagonia czy Wyspa Skye w Szkocji, która w tym wypadku była jeszcze najbardziej mokra ze wszystkich naszych wypraw. Podróż po Ameryce Południowej też była „naj”, w końcu to wyjazd naszego dotychczasowego życia. Po wszystkich deszczach w końcu wypadałoby porządnie wyschnąć, a jakie inne miejsce na ziemi mogłoby być do tego równie idealne jak Pustynia Atacama?

Z pustynią w Ameryce Południowej spotykaliśmy się już wcześniej. Czasem była to półpustynia jak w Argentynie lub już Atacama w Iquique. Od dzieciństwa miałam jasny obraz takiej przestrzeni, a utrwalany był przez filmy i zdjęcia w podręcznikach. Przecież każda pustynia powinna być zbudowana z piasku, prawda? I to takiego jak piaski Sahary. Tu nie ma takich widoków, Atacama jest kamienisto – piaszczysta, można powiedzieć, że twarda pod butami. Ciągnie się na przestrzeni Chile przez około 900 kilometrów, w niektórych miejscach w odpowiednim czasie staje się kolorowa od kwitnących kwiatów. Pustynie mają w sobie magię, życie i śmierć.  o dostrzeżemy zależy i od nas i od czasu i miejsca, w którym się znajdziemy.

San Pedro de Atacama to jedno z tych miejsc, które dotykają Atacamy, wrastają w nie i w tym momencie – żyją z niej dzięki turystyce. Ruch tam jest jak w ulu – w sklepach, na poczcie, w punkcie informacji turystycznej, za tym idą oczywiście też ceny wszystkiego. Wyposażeni w namiot szukaliśmy pola campingowego i takie też można tu znaleźć. Ma wszystko to, co potrzebne do szczęścia wędrowcowi, a w bonusie otrzymaliśmy towarzystwo stada kociaków sępiących każdy kawałek naszych ciepłych posiłków oraz pył pod stopami, namiotem, na namiocie i na nogach, a po dwóch dniach nie było miejsca, w którym go nie było. Uroki pustyni.

Spacer po miasteczku nie trwa długo, bliżej mu do wioski i to małej. Wszystko tu jest skurzone, przypalone słońcem i rozgrzane. W knajpce nie można zamówić samego piwa, trzeba wziąć coś do jedzenia. W sklepach z pamiątkami wszystkiego pełno, nie wiadomo na czym skupić wzrok, a w spożywczych towar podaje sprzedawca. Wspomniałam, że wszystkie budynki wyglądają jakby ktoś ulepił je z błota wymieszanego z kamieniami? Tylko dworzec autobusowy wygląda trochę lepiej, no i coś na wzór ryneczku. Tu prawdziwą sztuką staje się przemieszczanie się w cieniu.

Valle de la Luna, Dolina Księżycowa, to tylko jeden z fragmentów pustyni Atacama, ale za to jaki! Myślicie, że to tylko odcienie kamieni? Błąd! Wbrew pozorom jest tu kolorowo, trzeba chcieć je dojrzeć, a paleta barw pełna minerałów, piachu i skał staje się, może nie tęczą, ale nie tak jednostajnym krajobrazem. Sól, saletra i złocisty piach odbijają promienie słońca, minią się swoistymi odcieniami. Pustynia też może być piękna. Spacerując po księżycu widzieliśmy dziwne formacje skalne, jedna uszkodzona przez Europejczyka z fantazją, który na niej zawisnął (Europejczycy rzeczywiście maja fantazję, to drugi raz, kiedy przyroda została uszkodzona, o jakim usłyszeliśmy), wielką wydmę, skaliste klify czy idealny stożek wulkanu prawie machający nam z oddali.

Jest coś urzekającego w tej otaczającej człowieka w tym miejscu ciszy. Wiatr, tak kojący rozgrzewane słońcem twarze, rozmawia tam sam z sobą i opowiada skałom zasłyszane historie. A kiedy zachodzi słońce i robi się chłodno, znikają ludzie, niebo zaczyna płonąć. Pustynia zmienia swoje oblicze w tych ostatnich promieniach, by w końcu pogrążyć się w mroku. Siedząc na skałach z widokiem na całą Valle de la Luna, pochłonęła mnie i ta cisza i ta pustynia. Też wiatr niosący z sobą zapach spalonej słońcem ziemi został ze mną do teraz. I czasem, gdy zamykam oczy przywołuje ten obraz – i tak siedzimy z Michałem wpatrzeni w dal.

 

Reklamy

8 uwag do wpisu “Pustynia Atacama – najsuchsze miejsce na świecie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s