Pieszo do Chile

W końcu mieliśmy pożegnać się z Argentyną na dobre. Chile i jego ciepła północ już nas wołała. Pozostał tylko problem wybrania drogi – klasycznie czy w inny sposób przedstawiony nam przez ciekawą parę spotkaną w El Chaiten. Zebranie informacji nie trwało długo, decyzja podjęta – idziemy do Chile. Właśnie tak, idziemy pieszo, a na koniec…

Spoglądając na szczyty – Fitz Roy i Cerro Torre

Przygotowując się do podróży trafiliśmy na jedną z wielu książek podróżniczych o Ameryce Południowej. „Dalej od Buenos” okazała się jedną z tych lepszych i odcisnęła na nas swoje piętno, ponieważ to właśnie przez jej autora postanowiliśmy zobaczyć górę, o której on zawsze marzył. Dotarcie do El Chaiten skąd wyrusza się na szlak nie było łatwe,…

Lodowiec Perito Moreno – potęga lodu na wyciągnięcie ręki

Lodowce są fascynujące w każdej swojej formie, dużej, ogromnej czy małej. Spływające delikatnie ze szczytów gór, do dolin i tworząc tam jeziora i rzeki lub potężne pola lodowe, których krańce są jak granice z innymi światami. Rzeczywistość się tu zakrzywia w ilości barw i odcieni, ponieważ wcale nie dominuje tutaj szarość czy prosta biel, a…

O tym jak skończyła się droga.

Ruszając w drogę zwykle ma się jakiś cel, nawet taki nie do końca określony. Cel może być odległy, prawie nieosiągalny, ale gdzieś go tam przed sobą widzimy. Kiedy zaczynaliśmy naszą podróż nie mieliśmy większego planu, nie narzucaliśmy sobie twardych reguł, od razu wiedzieliśmy, że coś takiego działać po prostu nie będzie. Zaznaczyliśmy na mapie naszej…

Legendarna droga prawie bez końca – Ruta 40

Świat pełen jest legend o mistycznych bogach, potworach, o niesamowitych ludziach i ich czynach, a także o miejscach, które przyciągają od zawsze. Do tego zacnego grona można zaliczyć właśnie Ruta 40, najsłynniejszą drogę Argentyny. Można pytać dlaczego, a odpowiedź jest tak samo prosta jak niewystarczająca – najdłuższa droga w kraju, która prowadzi z północy na…

Tipi na krańcu świata – Tolhuin

Podróżowanie autostopem ma swoje lepsze i gorsze strony. W trakcie stopowania przez całą Argentynę doświadczyliśmy chyba wszystkiego, poza kradzieżą i uprowadzeniem. Codzienne składanie i rozkładanie namiotu, niepewność tego dokąd uda nam się dotrzeć i czy znajdziemy miejsce na namiot, to coś, co stało się codziennością. Tak samo jak było to niesamowite, to równocześnie było to…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.3 – La Rioja

La Rioja – pierwsze spotkanie z pustkowiem. Zjeżdżając z gór Cordoby, kraj zmienia się dość drastycznie. Zieleń gór przechodzi w suchą równinę La Rioja. Początkowo w dolinie mijanej rzeki widać jeszcze ludzi i sady oliwkowe. Później droga przecina czterystu kilometrową, jałową półpustynie, czasem urozmaiconą słonymi mokradłami. Na granicy prowincji brama, niczym do innego państwa, stojąca…