Rajska plaża Cole Cole

Na wyspie Chiloe jest pewne miejsce, które można okrzyknąć rajską plażą, a mało osób w ogóle tam zagląda. Plaża, skały i las, z daleka od zabudowań i ludzi. Dlaczego? Trzeba tam dojść pieszo, a woda jest zimna. Formalnie znajduje się na terenie parku narodowego, ale żeby tam dotrzeć, nie trzeba płacić za wstęp. O tym…

Prawie jak w Beskidzie – wyspa Chiloe

Wyspa Chiloe to największa wyspa Chile. Można się do niej dostać z dwóch stron, z północy lub południa promem. Co jest takiego niezwykłego w tym miejscu? Kilka zabytków z listy UNESCO, a także beskidzkie widoki, oczywiście jeśli wytnie się otaczający ocean. Dodatkowo po przyzwyczajeniu z patagońskich pustkowi gęstość zaludnienia na wyspie jest duża, nawet bardzo…

Z południa na północ – Carretera Austral

Argentyna ma swoją słynną drogę R40, Chile może się pochwalić trochę krótszą, ale intensywniejszą w zieleń Carretera Austral, która wiedzie z Puerto Mont do Villa O’Higgins. Trasa ta popularna jest szczególnie wśród rowerzystów, autostopem jeździ się tu już znacznie trudniej, ale w alternatywie zawsze są miejscowe busy. Dlaczego akurat ta droga? Cóż, znaleźliśmy się na…

Pieszo do Chile

W końcu mieliśmy pożegnać się z Argentyną na dobre. Chile i jego ciepła północ już nas wołała. Pozostał tylko problem wybrania drogi – klasycznie czy w inny sposób przedstawiony nam przez ciekawą parę spotkaną w El Chaiten. Zebranie informacji nie trwało długo, decyzja podjęta – idziemy do Chile. Właśnie tak, idziemy pieszo, a na koniec…

Ścieżką wielkiego W – Torres del Paine

Na całym świecie znajdują się miejsca i szlaki, których nie sposób ominąć. Ciągną do nich wszyscy, zawsze można być pewnym zatłoczenia, ale są to takie miejsca, których nie chce się pominąć w swojej wędrówce. Takim właśnie punktem na mapie Ameryki Południowej jest chilijski park narodowy Torres del Paine. My też nie mogliśmy go tak po…

W krainie pingwinów – Isla Magdalena

W Polsce pingwiny możemy spotkać jedynie w zoo. Zawsze też podglądanie tych nieporadnych zwierzątek cieszy nie tylko dzieci, ale też dorosłych (a może przede wszystkim ich?). Spotkałam w swoim życiu już osoby, które były i nadal są zakochane w pingwinach – jedna znajoma ma nawet wytatuowanego pingwina na nadgarstku, czego do momentu odwiedzenia Isla Magdalena…