Francusko mi – cz. 2

Nasza francuska wycieczka nie skończyła się tylko w Carcassonne. O nie! Wynika to z tego, że chyba mamy ogólny problem z usiedzeniem spokojnie w jednym miejscu dłużej. Szczególnie kiedy obok jest tyle nowych miejsc do zobaczenia, uliczek do przejścia, zamków do odkrycia. W ten sposób trafiliśmy do Narbonny i później do Argeles sur Mer.

Francusko mi! – Carcassonne

O Francji każdy z nas ma swoje, własne wyobrażenia. Żeby sprawdzić, co jest prawdą, a co tylko mitem, musieliśmy w końcu udać się do francuskiej krainy. Przygotowania do wyjazdu jak zwykle na wariackich papierach – „masz ładowarki?”, „skarpetki”?. Chyba nie uwolnimy się od tych jakże banalnych pytań. Jako że udaliśmy się na samo południe Francji,…