Grecka przygoda

Nasz pobyt w Grecji to raczej zbiór obrazów i sytuacji. Taki kalejdoskop doprawiony słońcem, kurzem i morzem. Nie byliśmy nigdzie wystarczająco długo, by móc oceniać poszczególne miejsca. Za to mogę opisać Wam niektóre z tych urywków, których z jakiegoś powodu nie potrafię zapomnieć. Były to miejsca magiczne jak opisane wcześniej Meteory, ale też zupełnie zwyczajne…

Czy to już inna planeta? Meteory.

Od samego zalążka wyprawy po Bałkanach, chcieliśmy dotrzeć do Grecji. Jak to bywa w trakcie długiej podróży, wiele się zmienia. Tu byliśmy długo, tam też i nagle okazuje się, że może czasu wciąż dużo, to pieniędzy już znacznie mniej. Podczas ostatniego dnia w Ochrydzie postanowiliśmy, z trudem, że kierujemy się na Bułgarię i powoli w…