Legendarna droga prawie bez końca – Ruta 40

Świat pełen jest legend o mistycznych bogach, potworach, o niesamowitych ludziach i ich czynach, a także o miejscach, które przyciągają od zawsze. Do tego zacnego grona można zaliczyć właśnie Ruta 40, najsłynniejszą drogę Argentyny. Można pytać dlaczego, a odpowiedź jest tak samo prosta jak niewystarczająca – najdłuższa droga w kraju, która prowadzi z północy na…

Tipi na krańcu świata – Tolhuin

Podróżowanie autostopem ma swoje lepsze i gorsze strony. W trakcie stopowania przez całą Argentynę doświadczyliśmy chyba wszystkiego, poza kradzieżą i uprowadzeniem. Codzienne składanie i rozkładanie namiotu, niepewność tego dokąd uda nam się dotrzeć i czy znajdziemy miejsce na namiot, to coś, co stało się codziennością. Tak samo jak było to niesamowite, to równocześnie było to…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.3 – La Rioja

La Rioja – pierwsze spotkanie z pustkowiem. Zjeżdżając z gór Cordoby, kraj zmienia się dość drastycznie. Zieleń gór przechodzi w suchą równinę La Rioja. Początkowo w dolinie mijanej rzeki widać jeszcze ludzi i sady oliwkowe. Później droga przecina czterystu kilometrową, jałową półpustynie, czasem urozmaiconą słonymi mokradłami. Na granicy prowincji brama, niczym do innego państwa, stojąca…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.2 – Sierras de Cordoba

Sierras de Cordoba – argentyńskie Karpaty, Niemcy i kosmici Pampa kończy się na Sierras de Cordoba, pasmie gór w środku kraju, przypominającym nasze Beskidy. Poczuliśmy się tu jak u siebie, krajobraz stał się miło wypiętrzony. Góry te skrywają też co najmniej kilka ciekawych miejsc. Warto przyjechać na więcej niż kilka dni, jest co zwiedzać, jest…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.1 – La Pampa

W Buenos Aires spędziliśmy o kilka dni za dużo. Wielkie miasta szybko męczą i kiedy przyszedł dzień ruszenia w dalszą drogę, powitaliśmy go z radością. Argentyna miała ukazać nam swoje mniej znane oblicze. Spalone słońcem wnętrze. La Pampa – soja i świnki morskie Pierwsze miasteczko za Buenos i start naszego stopowania – San Antonio de…

Argentyński bóg ma na imię Gauchito Gil

Ludzie na całym świecie szukają sposobów na kontakt z boskością. Nie jest to nic nadzwyczajnego, od zawsze próbowaliśmy poprzez religię wytłumaczyć sobie sens istnienia czy szukaliśmy pomocy u sił wyższych. Wiara pozwala nam, ludzkości, iść bez lęku ciemną doliną. Jedni czerpią siły z wielkich religii, inni z natury, jak pewien czeski premier szukający życiowej energii…

Mendoza, rower i wino

Mendoza to jedno z bardziej popularnych miast w Argentynie. To tu znajduje się winne serce tego kraju, a do tego bez problemu można stąd wybrać się by chociaż zobaczyć najwyższy szczyt obu Ameryk – Aconcagua. Dla nas był to pierwszy dłuższy przystanek po opuszczeniu Buenos Aires, przez kilka dni odpoczywaliśmy w tym dużym, a jednak…