Pieszo do Chile

W końcu mieliśmy pożegnać się z Argentyną na dobre. Chile i jego ciepła północ już nas wołała. Pozostał tylko problem wybrania drogi – klasycznie czy w inny sposób przedstawiony nam przez ciekawą parę spotkaną w El Chaiten. Zebranie informacji nie trwało długo, decyzja podjęta – idziemy do Chile. Właśnie tak, idziemy pieszo, a na koniec…

Spoglądając na szczyty – Fitz Roy i Cerro Torre

Przygotowując się do podróży trafiliśmy na jedną z wielu książek podróżniczych o Ameryce Południowej. „Dalej od Buenos” okazała się jedną z tych lepszych i odcisnęła na nas swoje piętno, ponieważ to właśnie przez jej autora postanowiliśmy zobaczyć górę, o której on zawsze marzył. Dotarcie do El Chaiten skąd wyrusza się na szlak nie było łatwe,…

Lodowiec Perito Moreno – potęga lodu na wyciągnięcie ręki

Lodowce są fascynujące w każdej swojej formie, dużej, ogromnej czy małej. Spływające delikatnie ze szczytów gór, do dolin i tworząc tam jeziora i rzeki lub potężne pola lodowe, których krańce są jak granice z innymi światami. Rzeczywistość się tu zakrzywia w ilości barw i odcieni, ponieważ wcale nie dominuje tutaj szarość czy prosta biel, a…

Ścieżką wielkiego W – Torres del Paine

Na całym świecie znajdują się miejsca i szlaki, których nie sposób ominąć. Ciągną do nich wszyscy, zawsze można być pewnym zatłoczenia, ale są to takie miejsca, których nie chce się pominąć w swojej wędrówce. Takim właśnie punktem na mapie Ameryki Południowej jest chilijski park narodowy Torres del Paine. My też nie mogliśmy go tak po…

Po długiej podróży

Każda podróż kiedyś się kończy i kiedy wyruszaliśmy przed siebie, do Ameryki Południowej, wydawało mi się, że to wiem i rozumiem. Każdy dzień z tych 248 był przygodą, czasem nieznaczną, czasem gigantyczną, ale przede wszystkim był zupełnie inny od normalnej rzeczywistości. W końcu rzeczywistością stała się podróż i droga, ciągła zmiana miejsc, krajobrazu i ludzi…

W krainie pingwinów – Isla Magdalena

W Polsce pingwiny możemy spotkać jedynie w zoo. Zawsze też podglądanie tych nieporadnych zwierzątek cieszy nie tylko dzieci, ale też dorosłych (a może przede wszystkim ich?). Spotkałam w swoim życiu już osoby, które były i nadal są zakochane w pingwinach – jedna znajoma ma nawet wytatuowanego pingwina na nadgarstku, czego do momentu odwiedzenia Isla Magdalena…

O tym jak skończyła się droga.

Ruszając w drogę zwykle ma się jakiś cel, nawet taki nie do końca określony. Cel może być odległy, prawie nieosiągalny, ale gdzieś go tam przed sobą widzimy. Kiedy zaczynaliśmy naszą podróż nie mieliśmy większego planu, nie narzucaliśmy sobie twardych reguł, od razu wiedzieliśmy, że coś takiego działać po prostu nie będzie. Zaznaczyliśmy na mapie naszej…