W krainie pingwinów – Isla Magdalena

W Polsce pingwiny możemy spotkać jedynie w zoo. Zawsze też podglądanie tych nieporadnych zwierzątek cieszy nie tylko dzieci, ale też dorosłych (a może przede wszystkim ich?). Spotkałam w swoim życiu już osoby, które były i nadal są zakochane w pingwinach – jedna znajoma ma nawet wytatuowanego pingwina na nadgarstku, czego do momentu odwiedzenia Isla Magdalena…

O tym jak skończyła się droga.

Ruszając w drogę zwykle ma się jakiś cel, nawet taki nie do końca określony. Cel może być odległy, prawie nieosiągalny, ale gdzieś go tam przed sobą widzimy. Kiedy zaczynaliśmy naszą podróż nie mieliśmy większego planu, nie narzucaliśmy sobie twardych reguł, od razu wiedzieliśmy, że coś takiego działać po prostu nie będzie. Zaznaczyliśmy na mapie naszej…

Legendarna droga prawie bez końca – Ruta 40

Świat pełen jest legend o mistycznych bogach, potworach, o niesamowitych ludziach i ich czynach, a także o miejscach, które przyciągają od zawsze. Do tego zacnego grona można zaliczyć właśnie Ruta 40, najsłynniejszą drogę Argentyny. Można pytać dlaczego, a odpowiedź jest tak samo prosta jak niewystarczająca – najdłuższa droga w kraju, która prowadzi z północy na…

Tipi na krańcu świata – Tolhuin

Podróżowanie autostopem ma swoje lepsze i gorsze strony. W trakcie stopowania przez całą Argentynę doświadczyliśmy chyba wszystkiego, poza kradzieżą i uprowadzeniem. Codzienne składanie i rozkładanie namiotu, niepewność tego dokąd uda nam się dotrzeć i czy znajdziemy miejsce na namiot, to coś, co stało się codziennością. Tak samo jak było to niesamowite, to równocześnie było to…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.3 – La Rioja

La Rioja – pierwsze spotkanie z pustkowiem. Zjeżdżając z gór Cordoby, kraj zmienia się dość drastycznie. Zieleń gór przechodzi w suchą równinę La Rioja. Początkowo w dolinie mijanej rzeki widać jeszcze ludzi i sady oliwkowe. Później droga przecina czterystu kilometrową, jałową półpustynie, czasem urozmaiconą słonymi mokradłami. Na granicy prowincji brama, niczym do innego państwa, stojąca…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.2 – Sierras de Cordoba

Sierras de Cordoba – argentyńskie Karpaty, Niemcy i kosmici Pampa kończy się na Sierras de Cordoba, pasmie gór w środku kraju, przypominającym nasze Beskidy. Poczuliśmy się tu jak u siebie, krajobraz stał się miło wypiętrzony. Góry te skrywają też co najmniej kilka ciekawych miejsc. Warto przyjechać na więcej niż kilka dni, jest co zwiedzać, jest…

Autostopem w poprzek Argentyny, cz.1 – La Pampa

W Buenos Aires spędziliśmy o kilka dni za dużo. Wielkie miasta szybko męczą i kiedy przyszedł dzień ruszenia w dalszą drogę, powitaliśmy go z radością. Argentyna miała ukazać nam swoje mniej znane oblicze. Spalone słońcem wnętrze. La Pampa – soja i świnki morskie Pierwsze miasteczko za Buenos i start naszego stopowania – San Antonio de…